Global Nieruchomości
 
Minęło 20 lat od pamiętnej klęski we Frankfurcie
 
Niedziela, 30 września 2012, godz. 12:39
Historia Widzewa obfituje w wielkie mecze, pamiętne zwycięstwa. Ale są w niej też takie pojedynki, które lepiej byłoby zapomnieć. One jednak też są częścią historii tego klubu. Równo 20 lat temu doszło do pamiętnej katastrofy we Frankfurcie. Po remisie z Eintrachtem 2:2 u siebie, Widzew do Niemiec jechał z zamiarem walki o awans do kolejnej rundy Pucharu UEFA. Tymczasem doznał dotkliwej porażki 0:9. Najwyżej klęski w historii startów w europejskich pucharach. Poniżej skrót tego spotkania.


Jednym z uczestników tamtego spotkania był Mirosław Myśliński. Kilka lat temu w wywiadzie dla "Widzewiaka" tak wspominał ten mecz: "Wstyd, hańba. Pod koniec meczu z Niemcami myślałem tylko o jednym, by na tablicy świetlnej nie zapalił się wynik 10:0. Po każdej bramce dla Eintrachtu pojawiał się tam taki kogut. Potem w głowę miałem tylko to ptaszysko... W ogóle to był straszny pojedynek. Andrzej Grajewski przed meczem przywiózł nam takie okropne stroje. Koszulki były rozciągnięte, zwisające rękawy. Koniarkowi dosięgały prawie do kolana! Jak w ogóle można było w czymś takim grać?" - opowiadał - "Po tym meczu byliśmy w rozsypce. Już na Okęciu dali nam popalić stołeczni taksówkarze. Mieli rację, że zagraliśmy ochłapy. Ale złośliwe uwagi o zmianie kierunkowego do Łodzi mogli sobie darować" - dodał.

Warto jednak podkreślić, że Widzew po tamtej klęsce dość szybko się otrząsnął i cztery dni później wygrał z pewną swego Legią Warszawa. "Klasę wtedy pokazali przede wszystkim kibice Widzewa. To był taki mecz, kiedy fani są dwunastym zawodnikiem. Podnieśliśmy się po Eintrachcie także dla nich, ale przede wszystkim dla siebie. Każdy chciał sobie udowodnić, że jeszcze potrafi grać w piłkę. Oczywiście oprócz kibiców bardzo pomogli nam ci wspomniani kierowcy na Okęciu oraz piłkarze i działacze Legii z trenerem Wójcikiem na czele, który skromnie zapowiadał, że może 9 goli to Legia nam nie strzeli, ale z 6 to na pewno. Strasznie nas to wkurzało" - wspomina Myśliński.


Eintracht Frankfurt - Widzew Łódź 9:0 (6:0)


Bramki:
1:0 Kruse (8)
2:0 Kruse (14)
3:0 Yeboah (21)
4:0 Yeboah (22)
5:0 Yeboah (36)
6:0 Kruse (38)
7:0 Yeboah (69)
8:0 Rahn (83)
9:0 Bein (90)

Składy:
Widzew: Wojdyga, Myśliński, Łapiński, Bajor, Cisek, Szulc, Iwanicki, Czerwiec (57, Miąszkiewicz), Godlewski, Koniarek, Michalczuk (46, Jóźwiak).
Eintracht: Stein, Roth, Binz, Weber, Bindewald, Okocha, Wolf, Bommer (30, Bein), Studer (44, Rahn), Yeboah, Kruse.

Sędzia:
Mottram (Szkocja)
Widzów:
6000

 
 
 
NOWY KOMENTARZ
Treść:
Podpis:
 
 
Poniedziałek, 1 października 2012 godz. 06:20
od jakiegoś czasu mam wrażenie że ktoś "dziwny" kieruje widzewiakiem....
jakies podwójne udostępnianie artykułów na facebooku albo czas wyświetlany na stronie jest inny od prawdziwego.....

a ten "news" to już jakaś kpina............ <?!>
Autor: yazidz (użytkownik: 27517, komentarzy: 208)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Niedziela, 30 września 2012 godz. 22:45
No brawo kurwa, news roku. Ja pierdole, strzał w kolano...Na 1 meczu byłem jako 12 letni gnojek, pamiętam jak Michalczuk strzelił na 3:0 i sędzia nie uznał bramki (spalony), ale kto wtedy się spodziewał, że w dwumeczu padnie jeszcze tych bramek 11 i wszytkie dla SSmanów ze stadionu leśnego. Jak sobie to przypominam to mnie chuj strzela, te drwiny brodowitych w podstawówce...ech
Autor: PeterSteele (użytkownik: 23829, komentarzy: 2030)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Niedziela, 30 września 2012 godz. 22:31
Sz.P.Andrzejewski jakos na chleb musi zarabiać.Taka sztuka dla sztuki...
Autor: Boski (użytkownik: 24917, komentarzy: 740)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Niedziela, 30 września 2012 godz. 22:16
Ale pierwszy mecz był dobrym widowiskiem. Pamietam jak dziś. Juz przed meczem kolega zakupił szal pierwszy z wzorem naszego herbu i napisem. A tak w ogole to co się dzialo nawet żaden kutas nie odpisał mi w żdnym poście jak nawoływałem na onetach wp co się dzieje z WIDZEWIAKIEM ! Moze jakies sprostowanie !!!
Autor: pfitv (użytkownik: 31116, komentarzy: 220)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Niedziela, 30 września 2012 godz. 20:49
Kurwa, jakim to trzeba być pojebem, żeby to przypominać....

Druga sprawa, Widzewiak leżał a newsy się ukazywały ??

Czary-mary ???
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 13393)
 
Treść:
Podpis: