Global Nieruchomości
 
Pietryszyn: "Budowa stadionu to rola miasta"
 
Niedziela, 30 września 2012, godz. 23:26

W ostatnim czasie równie dużo, jak o postawie piłkarzy Widzewa, mówiło się o sprawach związanych ze stadionem. Przed tygodniem miasto poinformowało o fiasku procedury ppp. Co prawda, po rozmowach władz miasta i klubu, stwierdzono, że ta procedura może być kontynuowana, jeśli któraś z firm uczestniczących w niej złoży odwołanie, ale na razie nic o tym nie słychać. O ocenę tej sytuacji zapytaliśmy Roberta Pietryszyna, który w przeszłości doprowadził do wybudowania stadionu w Lubinie, doradzał w tym zakresie Widzewowi, a dziś jest prezesem spółki, która zarządza obiektem we Wrocławiu.

- Jest Pan zaskoczony takim zakończeniem procedury ppp?
Robert Pietryszyn: - Byłbym zaskoczony gdyby to się udało. Inwestycja w stadion to inwestycja o bardzo długiej stopie zwrotu. Albo inwestorzy przyjęli błędne założenia, albo faktycznie liczyli, że miasto będzie dopłacać do komercyjnej inwestycji.

- Za Pana czasów rozpatrywany był inny wariant realizacji tej inwestycji. Zaskoczyło Pana, że zdecydowano się ostatecznie na ppp?
- Fajnie gdyby się to udało, ale formuła ppp w Polsce się rzadko sprawdza. Stadiony to inwestycje użyteczności publicznej, obiekty miastotwórcze. Każde szanujące się miasto powinno mieć taki obiekt. Ja jednak uważam, że to rolą miasta jest budować takie obiekty. I tak doradzałem, i nadal bym doradzał Widzewowi.

- To miało w ogóle szanse powodzenia?
- Jeśli miasto nie wybuduje stadionu, to on w Łodzi nie nie powstanie. Rolą prywatnego inwestora jest inwestować w drużynę, a nie w obiekty miastotwórcze.

- Prezydent Hanna Zdanowska wykluczyła, aby miasto mogło co roku dokładać do działalności stadionu Widzewa. Z Pana doświadczenia wynika, że taki 30-tysięczny stadion, jaki miał powstać przy Piłsudskiego, może się w ogóle samofinansować?
- Może wypracować przychody, które pokryją koszty funkcjonowania, ale stopa zwrotu jest bardzo długa czasowo. Poza tym, skoro miasto dokłada co roku do innych obiektów, takich jak teatry, baseny itd. to nie widzę powodów, aby nie miało wyłożyć pieniędzy na stadion.

- Co w aktualnej sytuacji by Pan doradził Widzewowi i miastu?
- Rolą Widzewa jest walczyć o lidera Ekstraklasy, a nie budować stadion. To jest rola miasta. Przykładem jest Wrocław, Gdańsk, Warszawa, Poznań czy Kielce.

Tomasz Andrzejewski
 
 
 
NOWY KOMENTARZ
Treść:
Podpis:
 
 
Poniedziałek, 1 października 2012 godz. 15:18
Cóż pozostaje trzymać kciuk i to robię.
Autor: SZYMON (użytkownik: 11982, komentarzy: 6961)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Poniedziałek, 1 października 2012 godz. 15:03
SZYMON,

istnieje w prawie instytucja przywracania terminu do odwołania, apelacji etc. Jest to możliwe wtedy, kiedy w czasie rozpatrywania sprawy istniały pewne fakty, dowody, okoliczności istotne dla sprawy, a które nie były znane stronie/stroną w trakcie procedowania. Taką możliwość daje również stronie fakt posiadania przez nią błędnych informacji, bądź błędnych pouczeń, od których zaleźała pozycja np. procesowa strony, a które powodowały jej określone czynności prawne lub procesowe. Ale to mniej istotne w tym przypadku. Dlaczego?
Zakończenie PPP zostało usankcjonowane decyzją administracyjną, a od tej przysługuje odwołanie w terminie 14 dni stronie, której ta decyzja dotyczy. Dlatego każda z trzech firm odwołanie takie może złożyć, argumentując tym, że pojawiły się nowe okoliczności istotne dla sprawy, w zakresie których strona (te firmy) poinformowane nienależycie lub błędnie - chodzi o zakres udziału inwestora w powierzchni komercyjnej. Tak więc furtka jest do przywrócenia PPP.

Inna sprawa, czy są faktyczne szanse na realizację inwestycji w procedurze PPP. Na misto, ani na osobę prywatną jako inwestor liczyć raczej nie ma co.
Autor: embe07 (użytkownik: 20674, komentarzy: 1544)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Poniedziałek, 1 października 2012 godz. 14:28
zgredzik nie wnikam gdzie są furtki a gdzie ich nie ma. Ja patrzę na to w sposób realny i przedstawiam fakty. Po spotkaniu miasto-klub nie uległy żadne zmiany w warunkach ppp. Zresztą trudno wymagać żeby następowały zmiany w czymś co już nie istnieje bo jak wiesz procedurę zamknięto. Istnieje procedura odwoławcza ale jak pisałem niżej kto niby i na jakiej podstawie miałby się i od czego odwoływać ???. Obym się mylił i było inaczej, ale tak to niestety na dzień dzisiejszy widzę.
Autor: SZYMON (użytkownik: 11982, komentarzy: 6961)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Poniedziałek, 1 października 2012 godz. 14:25
Niestety mydlenie oczu i to jeszcze kiepskim mydłem które w oczy szczypie.Nie ma kasy i w tym świetle nazwisko Cacek nabiera innego wyrazu .Teraz się będziemy cackać ze wszystkim.
Autor: mkultra (użytkownik: 24883, komentarzy: 1506)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Poniedziałek, 1 października 2012 godz. 14:23
SZYMON -

może teraz jedyną furteczką jest zmiana warunków dotycząca zagospodarowaniem całości powierzchni usługowo-handlowej. Poprzednio było to 50%. Dla potencjalnego użytkownika jest to co najmniej znacząca informacja. W przeciwieństwie do Ciebie ja jeszcze wierzę. Może naiwnie...;)
Czas pokaże....

PozdRo... Widzew is the best !!! 1910 > 1909
Autor: zgredzik (użytkownik: 23321, komentarzy: 8473)
 
Treść:
Podpis: